środa, 16 marca 2016

Rozdział 5 :))

                               

              *** Przeczytaj notatkę pod  rozdziałem*** 

_________________________________________________________________________________

                                                                      *Xavi* 
Tak jak mówiła moja żona będę walczył o Antonię, na początku będę chciał nawiązać z nią dobry kontakt. Idę spakować się na trening i ruszam na Camp Nou. 

                                          
                                                                    *Antonina* 

Wstałam o 8:00 poszłam do łazienki wykonałam poranne czynności. Ubrałam się to; 
I uczesałam się w zwykłego kucyka. Poszłam obudzić Lenę i zeszłam na dół zrobić nam śniadanie, wybór padł na naleśniki z truskawkami. Po zjedzeniu pysznego śniadania poszłyśmy spakować się na prezentacje, jedyne co miałyśmy do zabrania to korki bo strój dostaniemy na Camp Nou. Nagle zadzwonił do mnie telefon. Dzwonił Mateusz. 

*początek rozmowy telefonicznej* 
-Hej, Mateusz. Co tam u Ciebie? - zapytałam 
-Wszystko dobrze,dzwonię  żeby Ci powiedzieć..Jeżeli Wam nie przeszkadza to przyjedziemy z Jankiem do Was na trzy tygodnie, bo mamy przerwę od treningów. Co Wy na to? - zapytał 
-Jasne możecie wpadać, wyśle adres smsem, to kiedy przyjedziecie? 
-Za dwa  dni, dobra muszę kończyć idę na ostatni trening, powodzenia dzisiaj, pa - rozłączył się 
*koniec rozmowy*

 Po rozmowie razem z Leną ruszyłyśmy na Camp Nou. Były małe korki ale udało nam się dotrzeć na czas. Po wejściu na obiekt z małymi problemami dotarłyśmy do szatni i tam przywitałyśmy się z trenerem i prezesem, którzy na nas czekali.

*Neymar* 
Po przebudzeniu się zadzwoniłem do Daviego, po rozmowie wykąpałem się i zjadłem śniadanie. Nie mogłem dzisiejszej nocy zasnąć ponieważ myślałem cały czas o Tosi. Jest bardzo piękna od jakiegoś czasu zacząłem przyglądać się jej grze i oglądałem filmiki z nią w roli głównej na YT.
Po krótkich przemyśleniach ruszyłem na prezentacje i trening. 

* Oczami Xaviego * 
Dzisiaj mam zamiar nawiązać dobry kontakt z Tosią, organizuje dzisiaj imprezę i zaproszę ją i jej przyjaciółkę żeby złapały dobry kontakt z chłopakami 

* powrót do Tosi*
Nie liczyłam na to, że będzie  dużo kibiców dlatego, że nie jesteśmy znane w tym kraju. Gdy ruszyłyśmy na murawę, zdziwiłam  się, że jest tam tylu ludzi i to jeszcze cała męska drużyna FC Barcelony *-*. Po krótkim przedstawieniu i trikach jakie pokazałyśmy, poszłyśmy rozdać autografy, a na koniec został czas na wywiad. 

WYWIAD 
- Dzień dobry Antonina, czy ja dobrze widzę że pojawiły się łzy w twoich oczach - zapytała sympatyczna dziennikarka. 
-Tak, moim marzeniem była gra dla tych cudownych barw, dla tej cudownej drużyny i tych fantastycznych, oddanych barwą tego klubu kibiców. Jestem bardzo szczęśliwa 
KONIEC 

* 8  godzin później * 
Xavi zaprosił nas na imprezę, dobrze się na niej bawię, złapałam dobry kontakt z dziewczynami piłkarzy i Xavim. Właśnie podszedł do mnie Neymar i prosił do tańca,przetańczyliśmy 3 utworu i teraz został puszczony wolny kawałek. Pod koniec utworu Neymar mnie pocałował.. A ja.. głupia.. oderwałam się od niego i uciekłam do jakiegoś pokoju. Co to się tam wydarzyło.. nie spodziewałam się tego..Zadzwonił mój telefon, dzwoniła  mama  Leny, dziwne pomyślałam i odebrałam 

-Tosiu, nie wiem jak ci to powiedzieć.. twoja mama miała wypadek.. niestety nie udało jej się przeżyć.... 
____________________________________________
Hej, przepraszam za taką długą nie obecność.. ale kompletnie nie miałam pomysłu na tego bloga.. PRZEPRASZAM za taki badziewny rozdział, obiecuje że w weekend będzie dłuższy i ciekawsze nawet jakbym miała go pisać kilka godzin. A więc mordeczki, chwilę temu napisałam że mam nowy pomysł na tego bloga ,a więc; będę dodawała co jakiś czas informacje o jakimś piłkarzu co wy na to?  Jak się nie zgadzacie to piszcie w komentarzu, nawet pod tym rozdziałem... A jak się podoba to piszcie jakiego piłkarze byście chciały żebym napisała jakieś informacje...  CZEKAM NA KOMENTARZE :)