piątek, 8 stycznia 2016

Rozdział 1

         
                                Przeczytaj notatkę pod rozdziałem. Bardzo proszę  
   


Jest 6 czerwca sobota. Wczoraj wygrałyśmy swój mecz i zostałyśmy mistrzyniami Polski i będziemy grać w Lidze Mistrzyń. Właśnie wracam z moją przyjaciółką Leną do Poznania, jutro odbędzie się mecz Lecha z Wisłą w najgorszym wypadku jak Lech zremisuje to i tak zdobędzie Mistrzostwo Polski. Dostałyśmy zaproszenie od naszych przyjaciół na ten mecz i jeżeli zdobędą mistrzostwo to na bankiet ja z Bednarkiem a Lena z Lisem.

               Dotarłyśmy do Poznania i każda rozeszła się w swoją stronę.
 -Hej mamuś! Już jestem!- krzyknęłam i z góry po schodach zbiegła mama. Tak bardzo się za nią stęskniłam nie widziałam jej od miesiąca ponieważ treningi też były w weekendy.
-Hej słoneczko ty moje, jak tam? Oglądałam twój mecz i te trzy bramki! Stadiony świata! :) - zachwycała się
-Idę się wykąpać i rozpakować. Co powiesz na maraton filmowy dzisiaj wieczorem?
-Jestem za, to skoczę do sklepu po jakieś przekąski.
Poszłam do swojego pokoju rozpakowałam swoje rzeczy, gdy tak rozpakowałam się pomyślałam jak to by było jakby mój tata nas nie zostawiła, jakby teraz z nami był. Łezki zaczęły lecieć po policzku, tak bardzo mi go brakuje. Wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki.

Wysuszyłam włosy, zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. Porozmawiałam chwile z mamą i włączyłyśmy film "Wojownik" i nagle zadzwonił mój telefon.
*Rozmowa telefoniczne* 
-Dobry wieczór, czy mam przyjemność rozmawiać z Antoniną Hernandez?- zapytał po hiszpańsku
-Dobry wieczór, tak to ja? Kto mówi?- opowiedziałam także po hiszpańsku bo doskonale znałam ten język.
-Z tej strony Luis Enrique, byliśmy wczoraj na twoim meczu w Koninie, nie chcieliśmy przeszkadzać ci w świętowaniu. Bardzo byśmy chcieli żebyście ty i twoja przyjaciółka reprezentowały nasz klub, co ty na to?- zapytał, a mnie zamurowało 
-Ja.. nie wiem co powiedzieć to było moim marzeniem, skontaktuje się z moją przyjaciółką i pojutrze do pana oddzwonię - oznajmiłam 
-Dobrze, ale proszę nie podejmujcie pochopnie decyzji, przepraszam że tak późno dzwonię, dobranoc -Nic się nie stało, Dobranoc-pożegnałam się.

*koniec rozmowy telefonicznej*

-Kto dzwonił?- zapytała mnie mama 
-Trener damskiej a także męskiej drużyny FC Barcelony z ofertą żeby razem z Leną zagrałyśmy u nich - opowiedziałam z dużym uśmiechem na twarzy. 
-Nie ma mowy! Do żadnej Barcelony nie pojedziesz! I koniec tematu! Nie chcę ci na ten temat słyszeć-  krzyknęła 
-A właśnie że pojadę czy tego chcesz czy nie! Jestem pełnoletnia i mogę robić co mi się podoba - krzyknęłam i poszłam do swojego pokoju. 
Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Jak ona tak mogła przecież wiedziała że to jest moim marzeniem, tak bardzo bym chciała mieć go teraz przy sobie. Szkoda że on mnie nie kocha.
Spojrzałam na zegarek 1:30 z tego wszystkiego zapomniałam zadzwonić do Leny.
Wstałam z łóżka przebrałam się w piżamę i położyłam się. Przez całą noc nie mogłam zasnąć cały czas myślałam o tacie jaki on jest, jak wygląda. Przez całe swoje życie go nie nawidziałam ale teraz coraz bardziej chcę go poznać. Zasnęłam dopiero o 7:00. 
 Wstałam o nie znanej mi godzinie, spojrzałam na telefon godzina 16:00. CO???
Szybko wybiegłam z łóżka, wzięłam rzeczy:
i poszłam do łazienki zabrałam prysznic, włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam makijaż, 
Przyszła Lena zostawiła u mnie sukienkę ponieważ mam bliżej na stadion, postanowiłam że powiem jej o tym po meczu. Zabrałam szalik i wyszłyśmy z domu. 

5 godzin później 

Lech Mistrzem Polski! Chłopcy są na fecie i za godzinę  przyjadą po nas.
Ja była ubrana tak:



 A Lena tak:


I czekałyśmy  na chłopaków.

-Lena..bo..ja.. muszę ci coś powiedzieć, wczoraj dzwonił do mnie, trener Barcelony z ofertą grania tam- powiedziałam a w oczach dziewczyny zauważyłam smutek.
-To fajnie, jedź spełniaj marzenia- odpowiedziała
-Ale ty jedziesz ze mną do Ciebie też  mają  ofertę pracy.

Dziewczyna przytuliła mnie i przyszli chłopacy.






Cześć! Pierwszy raz pisze opowiadanie, przepraszam za taki denny rozdział. Wgl nie wiem czy wgl pisać to po coś jak i tak nikt tego za pewne nie przeczyta.
Chyba że znajdą się jakieś osoby chociaż 5.

5 komentarzy = rozdział 2 
Muszę wiedzieć czy jest do kogo to pisać :) 

                                           

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wpis.
    P.S
    Zapraszam do siebie na prolog -->
    http://teamemelissa.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się zapowiada, informuj mnie, chętnie przeczytam nowy rozdział 😘😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, co dalej napisz szybko następny ;* Życzę weny ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy rozdział bardzo mi się podoba lecę na dwójkę

    OdpowiedzUsuń