* Oczami Xaviego*
- EJ! Xavi nie mówiłeś że masz córkę - powiedział Pique
- Co?.. - i wtedy ujrzałem ją... To nie mogła być prawda, gdyby była moją córką wiedziałbym o tym.. - To nie jest moja córka, o czym wy mówicie?!-Spokojnie Xavi my tylko żartowaliśmy.. - bronił się Leo..
*Oczami Tosi*
Spełniają się moje największe marzenia, w końcu jestem w świątyni futbolu czym jest Camp Nou.
Gdy weszliśmy na boisko z trenerem, wszyscy piłkarze spojrzeli na nas, Wszyscy podeszli się przywitać oprócz jednej grupki, a byli tam; Pique, Messi, Suarez, Xavi i Neymar. Zastanawiałam się dlaczego nie podejdą się przywitać tak się zamyśliłam,że nie zauważyłam kiedy podeszli.. Przywitali się ze mną wszyscy ale tylko dwóch przykuło moją uwagę. Byli to Neymar i Xavi, kapitan Fc Barcelony. Ten drugi miał podobne oczy do mnie wprost identyczne.. Ale wiedziałam że to jest nie możliwe żeby był moim tatą. A ten pierwszy? Jest moim idolem, zawsze marzyłam żeby Go spotkać, żeby przez chwile zobaczyć jak gra na żywo. W końcu spełnią się moje wszystkie marzenia, szkoda że mama nie odzywa się do mnie i nie jest ze mną w tej chwili, bardzo mi przykro z tego powodu.
-Przedstawiam Wam dwie nowe zawodniczki Damskiej drużyny Fc Barcelony. O to Antonina Hernandez i Lena Lewandowska.....
* Xavi *
Czy trener właśnie powiedział Hernadez?! Nie to nie jest możliwe muszę więcej się dowiedzieć o tej dziewczynie.
*Powrót do przedstawiania*
-..Dziewczyny są z Polski... Mają osiemnaście lat i bardzo dobrze grają w piłkę jutro odbędzie się prezentacja na stadionie, chłopacy musicie przyjść na nią, dziewczyny przydzielę Wam teraz po chłopaku który będzie Wam pomagał zapoznać się jaki i z klubem i miastem.- powiedział trener- No to Antonina do Ciebie pójdzie...Neymar a do Leny Marc..
***********
-Hej, to co najpierw robimy? - zapytałam Neymara
-Pójdę szybko się przebrać, i wziąć przysznic i może spacer po Barcelonie jak na początek.
-Okay, to będę czekać pod szatnią..
Rozmawiałam chwilę z Leną i pojechała z Marciem ale nadal nie było Neya. W końcu po 5 minutach wyszedł z szatni i ruszyliśmy na podbój Barcelony.
W tym czasie Xavi..
Wszędzie szukam numeru do Magdaleny (Mama Tosi) w końcu znalazłem i zadzwoniłem..
-Widziałem Antonine, to moja córka? - zapytałem gdy odebrała
-Tak - odpowiedziała po zastanowieniu..
Przepraszam, za taki beznadziejny rozdział ale chciałam żeby już był kolejny bo obiecywałam, Proszę komentujcie to doda mi wenny :) Jutro kolejny rozdział :)
Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę stwierdzić, że zapowiada się naprawdę ciekawie ;) czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńJest intrygująco ^^ Tajemnicza córka ;o Mam nadzieję, że szybko dodasz następny. Życzę weny ❤
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie jak Tosia zareaguje na wieść,że Xavi to jej ojciec :)
Życzę weny :*
Zapraszam do siebie :*
OdpowiedzUsuńNowy rozdział :*
http://neymarovaa.blogspot.com/2016/02/rozdzia-2.html
Fajny pomysł na opowiadanie, jestem ciekawa jak to się dalej potoczy.
OdpowiedzUsuńKorzystając z okazji, zapraszam do mnie ;) ---> http://u-twego-boku.blogspot.com/?m=1