piątek, 12 lutego 2016

Rozdział 3 :)a

                                             
                                   
                                            * Oczami Xaviego* 
- EJ! Xavi nie mówiłeś że masz córkę - powiedział Pique 
                            - Co?.. - i wtedy ujrzałem ją... To nie mogła być prawda, gdyby była moją córką                          wiedziałbym o tym.. - To nie jest moja córka, o czym wy mówicie?!
         -Spokojnie Xavi my tylko żartowaliśmy.. - bronił się Leo..


                                                          *Oczami Tosi*

Spełniają się moje największe marzenia, w końcu jestem w świątyni futbolu czym jest Camp Nou.
Gdy weszliśmy na boisko z trenerem, wszyscy piłkarze spojrzeli na nas, Wszyscy podeszli się przywitać oprócz jednej grupki, a byli tam; Pique, Messi, Suarez, Xavi i Neymar. Zastanawiałam  się dlaczego nie podejdą się przywitać tak się zamyśliłam,że nie zauważyłam kiedy podeszli.. Przywitali się ze mną wszyscy ale tylko dwóch przykuło moją uwagę. Byli to Neymar i Xavi, kapitan Fc Barcelony. Ten drugi miał podobne oczy do mnie wprost identyczne.. Ale wiedziałam że to jest nie możliwe żeby był moim tatą. A ten pierwszy? Jest moim idolem, zawsze marzyłam żeby Go spotkać, żeby przez chwile zobaczyć jak gra na żywo.  W końcu spełnią się moje wszystkie marzenia, szkoda że mama nie odzywa się do mnie i nie jest ze mną w tej chwili, bardzo mi przykro z tego powodu.

-Przedstawiam Wam dwie nowe zawodniczki Damskiej drużyny Fc Barcelony. O to Antonina Hernandez i Lena Lewandowska..... 


                                                              * Xavi * 

Czy trener właśnie powiedział Hernadez?! Nie to nie jest możliwe muszę więcej się dowiedzieć o tej dziewczynie.  
                                                                   
                                                            *Powrót do przedstawiania*  

-..Dziewczyny są z Polski... Mają osiemnaście lat i bardzo dobrze grają w piłkę jutro odbędzie się prezentacja na stadionie, chłopacy musicie przyjść na nią, dziewczyny przydzielę Wam teraz po chłopaku który będzie Wam pomagał zapoznać się jaki i z klubem i miastem.- powiedział trener- No to Antonina do Ciebie pójdzie...Neymar a do Leny Marc..   
  
                                                             ***********

-Hej, to co najpierw robimy? - zapytałam Neymara
-Pójdę szybko się przebrać, i wziąć przysznic i może spacer po Barcelonie jak na początek. 
-Okay, to będę czekać pod szatnią.. 

Rozmawiałam chwilę z Leną i pojechała z Marciem ale nadal nie było Neya. W końcu po 5 minutach wyszedł z szatni i ruszyliśmy na podbój Barcelony. 


W tym czasie Xavi..

Wszędzie szukam numeru do Magdaleny (Mama Tosi) w końcu znalazłem i zadzwoniłem..

-Widziałem Antonine, to moja córka? - zapytałem gdy odebrała
-Tak - odpowiedziała po zastanowieniu..





Przepraszam, za taki beznadziejny rozdział ale chciałam żeby już był kolejny bo obiecywałam, Proszę komentujcie to doda mi wenny :) Jutro kolejny rozdział :)






5 komentarzy:

  1. Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę stwierdzić, że zapowiada się naprawdę ciekawie ;) czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest intrygująco ^^ Tajemnicza córka ;o Mam nadzieję, że szybko dodasz następny. Życzę weny ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny rozdział :)
    Ciekawi mnie jak Tosia zareaguje na wieść,że Xavi to jej ojciec :)
    Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do siebie :*
    Nowy rozdział :*
    http://neymarovaa.blogspot.com/2016/02/rozdzia-2.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł na opowiadanie, jestem ciekawa jak to się dalej potoczy.
    Korzystając z okazji, zapraszam do mnie ;) ---> http://u-twego-boku.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń